niedziela, 19 lipca 2015

Pierwsza lekcja demokracji.

- Mamo, bo ja się dzisiaj bawiłem z Olą i robiliśmy lody. I wtedy krzyczeliśmy "Lody na oko! Lody na oko!", a Emilka powiedziała, że tak się nie mówi, tylko mówi się "Lody dla ochłody!".
- No i na czym stanęło?
- Że mieliśmy kompromis. Każdy krzyczał to, co chciał.

Kandydat na prezydenta w 2050 roku. Na bank.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz