czwartek, 14 maja 2015

Trójkąty i kwadraty.

- Mamo, a Martynka jest moją dziewczyną.
- Poważnie? - duma miesza się z trwogą.
- No. I Karola też.
Kilka godzin później.
- A bawisz się czasem z Martynką lalkami?
- Nieee. - dziecko wyraźnie podkreśla swoją niechęć. - Ja wolę się bawić autami. A nie jakimiś... - szuka odpowiedniej inwektywy. - dzidziusiami.

Krew w piach. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz